DZIEJE SIĘ W OLSZTYNIE

Za pulpitem dyrygenckim Orkiestry Symfonicznej Warmińsko-Mazurskiej Filharmonii staną utalentowani młodzi adepci sztuki kapelmistrzowskiej – absolwenci klasy dyrygentury Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, z klas profesorów: prof. dr hab. Henryka Wierzchonia i dr hab. Michała Dworzyńskiego prof AMFN, wnosząc do koncertu świeżą energię i artystyczną pasję.
Wykonawcy:
- Orkiestra Symfoniczna Warmińsko-Mazurskiej Filharmonii
- Dyplomanci Wydziału Dyrygentury Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, spec. dyrygentura symfoniczno-operowa – dyrygenci:
- Katarzyna Chlebek (prof. dr hab. Henryk Wierzchoń)
- Michał Krawczun (dr hab. Michał Dworzyński prof AMFN)
- Jan Widlarz – fortepian
Program:
Giuseppe Verdi – Uwertura do opery Moc przeznaczenia
Fryderyk Chopin – I koncert fortepianowy e-moll op. 11
Robert Schumann – Symfonia nr 4 d-moll op. 120
Uwertura do opery wykonywana jako samodzielny utwór można odebrać jako muzyczną „reklamę” całości, swoisty „trailer”. W końcu uwertura streszcza dzieło za pomocą języka dźwiękowego, nie zdradzając zbyt wiele… Tak jest w przypadku Mocy przeznaczenia Giuseppe Verdiego. Utwór ten, opowiadający tragiczną historię nieugaszonej niczym zemsty, od samego początku prześladował pech. Verdi, pod wpływem niepochlebnych recenzji po premierze, kilkukrotnie przerabiał dzieło i finalnie doczekało się ono zasłużonej sławy. Jednak podczas wystawienia tej opery w Metropolitan Opera w 1960 roku, jeden z odtwórców głównych ról… zmarł na scenie podczas trwającego spektaklu*. Jest to powód, dla którego wybitni śpiewacy często rezygnują ze współtworzenia tej opery. Zapewniam jednak Państwa, że przekraczając próg Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej, jesteście Państwo chronieni przed wszelkimi złymi urokami, a Uwertura do opery Moc przeznaczenia to wspaniały utwór, który wprowadzi Państwa w koncertowy nastrój.
Następnie wykonany zostanie Koncert fortepianowy e-moll op. 11 Fryderyka Chopina. O tym dziele napisano już naprawdę wiele – choćby z uwagi na fakt, że jest to jeden z niewielu pojedynczych utworów, które nasz narodowy poeta fortepianu zaangażował orkiestrę symfoniczną. Jakkolwiek nikt nie śmie krytykować partii solowej, tak znalazło się kilku śmiałków w historii muzyki, którzy utyskiwali właśnie na tę drugą część kompozycji – partię orkiestry. Pojawiły się nawet próby reorkiestracji zarówno pierwszego (jak i drugiego) Koncertu, jednak próby te spełzły na niczym – dzisiaj wersja oryginalna, która wyszła spod pióra 20-letniego wówczas Chopina, jest powszechnie wykonywana. Koncert fortepianowy e-moll zaliczany jest do dzieł młodzieńczych, napisanych tuż przed wyjazdem kompozytora z ukochanej ojczyzny. Jak się potem okazało, była to podróż, z której nigdy miał nie wrócić. W klasycznej, trzyczęściowej formie koncertu Chopin zawarł wczesnoromantynczą estetykę oczarowującego stylu brillant, ale wyraźnie słychać też indywidualny styl kompozytorski, który twórca rozwinie w kolejnych swoich dziełach. Słychać w nim tęsknotę, która miesza się z wesołością (szczególnie w stylizowanym krakowiaku w finale), lekkość z powagą, a wdzięczne i niewinne, romantyczne uniesienia (szczególnie słyszalne w części drugiej) przeplatają się z melancholią i nostalgią.
Wieczór zakończy IV Symfonia d-moll op. 120 Roberta Schumanna, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli romantyzmu niemieckiego. Ten kompozytor początkowo chciał być pianistą — a jego pragnienie było tak wielkie, że chcąc udoskonalić mechanikę swoich dłoni za pomocą rozciągających palce urządzeń, nieodwracalnie ją uszkodził. Był to dla niego ogromny cios, ale po latach nabrał przekonania do innej muzycznej profesji: komponowania. Jego pierwsza symfoniczna próba — I Symfonia — okazała się sukcesem, dlatego natychmiast rozpoczął pisanie kolejnej. Pisanie jej jednak sprawiło kompozytorowi pewne trudności, i pierwszą wersję ukończoną w 1841 roku, która nie spełniła jego oczekiwań, odłożył na 10 lat. Przez tę zwłokę opisywana Symfonia otrzymała numer nie drugi, a… czwarty**. Czy warto było czekać? Tak! Symfonia to dojrzała opowieść symfoniczna, uporządkowana, ale przepełniona duchem romantyzmu, o zapadających w pamięć tematach melodycznych i zadziwiających ich przeistoczeniach.






